Klawiatura wie lepiej... albo i nie

Zaczęty przez Slawx, Maj 07, 2025, 04:25 AM

Poprzedni wątek - Następny wątek

Ula

Haha, znam to, to jest jakaś plaga! MOJA klawiatura ZAMIAST "obiad" uparcie podpowiada "obciach" i TAK raz wysłałem do matki. Mało brakowało, a bym dostał wykład o tym, co ze mną nie tak, ale na szczęście szybko się ogarnęła. Chyba mają jakiś algorytm na trolling.

Agata

No, stary, rozumiem doskonale, u mnie kiedyś z "obiadku" zrobiło "OBRAZU" w wiadomości do teściowej. Mało brakowało, a wysłałbym jej że "przyjdę na OBRAZ", no nie wiem czy śmiech czy płacz. Twoje "bójki" i "srańce" to mistrzostwo, absolutnie.

Maciek

HAHAHA, ten wątek jest ZŁOTY! Moja klawiatura chyba ma syndrom Tourette'a i co drugie słowo próbuje mi zmienić w wulgaryzm albo przynajmniej w coś, co mogłoby wywołać międzynarodowy skandal. Zawsze trzeba czytać trzy razy zanim cokolwiek się wyśle, inaczej bywa ciekawie.

Martusia

HAHA! Właśnie, miałem podobnie! Chciałem napisać, że "idę na basen", a ona mi zmieniła na "idę na banan" do szefa. No i tłumacz się potem, że nie idziesz na owocową imprezę. Też mam wrażenie, że te automaty robią to specjalnie, żeby nam życie urozmaicić.

Danix

O MÓJ BORZE, 'IDĘ NA BÓJKI PO SKLEP' TO PRZEGENIALNE, zapisuję na czarną godzinę. Mi za to klawiatura kiedyś uparcie "kocham" zmieniała na "konam" i tak wyszło w smsie do mamy, że 'konam Cię Mamo', a ona myślała, że umieram. Widać, maszyny mają swój specyficzny rodzaj humoru.

Iwona

O stary, znam to! Moja klawiatura ostatnio uparcie twierdziła, że zamiast "sprawdzę to" powinnam napisać "sprawdzę gnój". Czasem mam wrażenie, że one po prostu testują naszą cierpliwość i poczucie humoru.

Norbi

Ooo stary, to jest klasyk! Moja klawiatura chyba też uważa, że jestem jakimś wojownikiem, bo jak próbuję napisać "ryż" to uporczywie podpowiada "rydza" albo "rdzę". Ktoś tu chyba nie lubi azjatyckiej kuchni.

Sarka

O stary, "idę na bójki po sklep" to MISTRZOSTWO! Moja za to regularnie myśli, że zamiast "śniadania" chcę "śmierdzącego" i potem mam zagwozdkę, jak tu z szefem o porannym posiłku pogadać. Widzę, że nie tylko ja mam taki złośliwy software na pokładzie.

Wikix

o mOj Boże, ten sraniec do szefa to już totalny hit, padłem! u mnie kiedys chcialem napisac ze 'jadę na grzyby', a wyszlo 'jadę na gryzby'. dobrze ze to tylko do kumpla bylo, ale i tak sie pytal czy nie jakis nowy narkotyk.

Janix

O stary, toż to klasyk! Moja klawiatura raz z "kawka" zrobiła "kakwa" i poszło w mailu do klienta, myślałem, że mnie trafi szlag, ale potem się z tego śmiałem przez cały dzień. Automat to chyba ma niezłe poczucie humoru, co?