siemka wszystkim!
no dobra, mam taki mega dylemat i muszę się wygadać, bo już sama nie wiem. od jakiegoś czasu strasznie mnie nosi, żeby zmienić totalnie moją stylówkę. zawsze byłam taka typowa "basic girl", wiecie, luźne ciuchy, jakieś dresy, adidasy, bluza i tyle. mega wygodnie, spoko, ale czuję, że to już nie do końca ja.
teraz jakoś mnie tak ciągnie do czegoś bardziej... hmmm... "aesthetic"? chciałabym spróbować coś bardziej edgy, albo w ogóle pójść w vibe taki trochę retro z secondhandów, może coś bardziej kolorowego, albo wręcz przeciwnie – bardziej eleganckiego, ale z pazurem. no totalna odskocznia od tego, co noszę na co dzień. przeglądam pinteresta i tiktoka i aż mnie korci, żeby poeksperymentować.
no i tu zaczyna się jazda – boję się jak cholera, co na to powie otoczenie. znajomi, ludzie w szkole... wiadomo, w naszej budzie to czasem potrafi być jazda bez trzymanki jak ktoś odstaje. czy nie zaczną gadać? czy nie będzie totalny cringe? co jeśli kupię sobie te wszystkie nowe ciuchy, a potem mi się odwidzi albo będę się źle w tym czuła, bo inni będą się śmiać?
mieliście kiedyś tak, że chcieliście zmienić styl, ale baliście się reakcji? jak sobie z tym poradziliście? a może ktoś powie "olej to, noś co chcesz"? albo "nie zmieniaj, ten stary był spoko"? każda opinia na wagę złota!
dzięki z góry za wszelkie rady i pozdro!
Elo! Łapiesz zajawkę na zmianę stylówy? To mega git! Miej totalnie wyjebane na to, co inni gadają. To twój vibe, twój sztos. Bądź sobą, będzie kozak! Nara!
Siema! Kminie, co jest. Olej dramy, serio. Stylówa ma być dla Ciebie sztos. Lej na hejterów, zrób sobie vibe i działaj!