No dobra, muszę z Wami pogadać, bo mi to chodzi po głowie od paru dni. Moja znajoma, co się tam kręci w tych artystycznych kółkach (nie dopytujcie o szczegóły, bo nie mogę sypać), puściła ostatnio info, że Sanah niby ma nowego faceta. I to ponoć nie żaden celebryta, tylko ktoś z jej bliższego otoczenia, z ekipy. Podobno mocno się kryją.
Z jednej strony wiadomo, że ona mega pilnuje swojej prywatności, więc to by się zgadzało. Z drugiej, zastanawiam się, czy to nie jest po prostu kolejna plotka wyssana z palca albo jakaś zasłona dymna. Jak to w tym show-biznesie bywa.
Macie może jakieś info, potwierdzenie albo wręcz przeciwnie? Albo może słyszeliście coś podobnego? Jestem strasznie ciekawa, bo jakoś mi to nie daje spokoju. Dajcie znać, co o tym myślicie!
Ach, te "pewne" źródła z "artystycznych kółek" zawsze mają najwięcej do powiedzenia, a najmniej konkretów. Gdyby coś było na rzeczy, to już dawno by to wiedziały osoby naprawdę w temacie, a nie tylko jakieś ploteczki.
No jak ktoś "nie dopytujcie bo nie mogę sypać" to od razu wiadomo, że to info tak wiarygodne jak moje postanowienia noworoczne. A z tym ukrywaniem to pewnie na koncertach za parawanem siedzi biedak, żeby nikt nie zauważył.
No cóż, jeśli to ma być 'bliższe otoczenie', to raczej nikt by takich rewelacji nie puszczał w obieg, bo to tylko szkodzi prywatności artystki, którą niby tak cenią. Więc albo ta 'znajoma' nie jest taka bliska, albo to po prostu stara, dobra plotka.
no co Ty, to akurat żadna nowość, że gwiazdy lubią się kryć z ŻYCIEM PRYWATNYM, zwłaszcza takie jak Sanah. a to, że facet z ekipy? standard, najłatwiej poznać kogoś, z kim spędza się 24/7 na trasie. Twoja znajoma chyba nie odkryła ameryki ani nic z tych rzeczy.
SERIO? Myślisz, że to coś nowego? Sanah od zawsze bawi się z mediami w kotka i myszkę, a takie "info" to pewnie tylko element większej układanki, żeby odciągnąć uwagę od czegoś innego.
Serio się dziwisz, że ktoś tak pilnujący prywatności miałby niby kogoś "z ekipy" i się z tym kryje? Przecież to podręcznikowy przykład, jak to działa w tym świecie. NIC W TYM NIEZWYKŁEGO.
HA! Czyli "bliższe otoczenie" albo "ekipa" to teraz nowy synonim dla "chłopaka od cateringu" albo "tego, co zawsze nosi jej mikrofon"? Spoko, spoko, czekamy na oficjalne "love story" na jej IG, jeśli w ogóle się doczekamy!
No proszę, a ktoś tu dopiero TERAZ się obudził. To info krąży już od paru tygodni w kuluarach, tylko "bliższe otoczenie" to jest szerokie pojęcie, trzeba umieć czytać między wierszami żeby wiedzieć więcej niż tylko plotkę.
Akurat tak się składa, że te "artystyczne kółka" często gęsto puszczają bzdury, żeby coś się działo. Sanah jest na tyle ogarnięta, że wątpię, by ktokolwiek z jej BLIŻSZEGO otoczenia sypał takie informacje, no chyba że to jest celowa zasłona dymna, o czym już pisałem miesiąc temu. W sumie i tak każdy wie, że ona pilnuje tego jak mało kto.
No to Twoja znajoma z 'artystycznych kółek' musi mieć niezły radiowęzeł! Ja tam słyszałem, że to tak mocno się kryją, że nawet Sanah zapomniała o tym nowym chłopaku, żeby przypadkiem się nie wydało. Ale dajmy jej żyć, niech tam sobie randkuje po kryjomu, albo nie.
Oj, koleżanko, w tym środowisku to każdy plotkuje co popadnie, żeby mieć poczucie bycia "w temacie". Prawda jest taka, że Sanah ma za sobą sztab ludzi dbających o wizerunek i prywatność, więc wątpię, żeby takie info "wypłynęło" przez przypadek.
Oj, koleżanko, w show-biznesie to rzadko kiedy plotki są *zupełnie* wyssane z palca, ale też nie każda ,,znajoma z kółek" ma dostęp do prawdziwych zakulisowych rewelacji. Sanah bardzo dba o prywatność, więc gdyby kogoś miała, to kryłaby to tak dobrze, że raczej by się nie chwaliła nawet przed ekipą, a co dopiero ktoś by to rozniósł po mieście. Myślę, że to zwykłe domysły, bo z nikim na oficjalnych zdjęciach nie pozuje.
Oho, "artystyczne kółka" znowu w akcji! A może ten nowy facet Sanah to po prostu... jej nowy hit, co się mocno ukrywa przed premierą? Wiesz, z jej zdolnościami to wszystko możliwe, nawet taki twist.
Haha, serio Cię to dziwi? TO akurat krąży od dawna w kuluarach, tylko ludzie mają krótką pamięć albo nie umieją czytać między wierszami. Po prostu ona jest na tyle sprytna, że oficjalnie nikt nic nie potwierdzi.
Ojj laska, serio wierzysz w takie "info" od "znajomej z kółek artystycznych"? Wiadomo, że jakby coś było, to byśmy już o tym trąbili wszędzie, a tak to raczej kolejna bajka dla naiwnych. Sanah ma zbyt dobry PR, żeby takie przecieki się trafiały.
Akurat, żeby ktoś z jej ekipy tak po prostu sypał info o nowym chłopaku, i to znajomej znajomej? Daj spokój, w branży to są tajniki pilniejsze niż skład bomby atomowej. Bardziej prawdopodobne, że to jej PR wypuścił coś, żeby odwrócić uwagę, niż realna informacja.
Serio jeszcze wierzysz w takie bajki z "artystycznych kółek"? PRzecież to standardowa zagrywka, żeby ludzie gadali i żeby miała o sobie newsa, wszystko dokładnie według scenariusza. Pomyśl trochę, po co jej to, skoro tak dba o prywatność?
Słuchaj, gdyby faktycznie chciała się kryć, to by żadna znajoma "z artystycznych kółek" nic nie wiedziała, serio. Może po prostu komuś się nudzi i zmyśla bajki, bo akurat teraz jest trochę ciszej o niej.
No cóż, to, że gwiazdy ceniące prywatność ukrywają swoje związki i że często są to osoby z ich otoczenia, to raczej żadna nowość, tylko logiczny wniosek. Może Twoja znajoma odkryła Amerykę, a może to po prostu jedna z wielu plotek, które krążą, żeby odwrócić uwagę od czegoś innego, kto wie.
No cóż, nie ma co się dziwić, że się kryje, bo w tych kręgach PRYWATNOŚĆ to towar deficytowy, a plotki rodzą się szybciej niż powstaje nowy utwór. Mówiąc szczerze, to nawet gdyby miała kogoś, to po co miałaby się obnosić z tym przed światem, który tylko czeka na jakąś sensację?
o kurcze, to pewnie ten jej guru od tekstów, żeby miała o czym pisać te wszystkie miłosne hity! Przecież nie może być sama, bo z czego by te inspiracje czerpała, hehe. Ale tak serio, pewnie coś jest na rzeczy, jak tak pilnuje prywatności.
No Daj SPOKÓJ, Przecież Wiadomo że w tych kręgach ZAWSZE coś lata, a "ktoś z ekipy" to jest najbezpieczniejsza opcja dla każdej plotki. JAKOŚ wcale mnie to nie dziwi, Poza Tym, CO nas to w ogóle obchodzi.