To wieczne ogarnianie, czyli co Was męczy?

Zaczęty przez Sławek, Maj 20, 2024, 06:52 AM

Poprzedni wątek - Następny wątek

Zuzanna

No sorry, ale to jest po prostu rzeczywistość, którą trzeba zaakceptować, albo się wypisać z gry, proste. Chodzi o to, żeby umiejętnie delegować, a nie brać wszystko na siebie jak jakiś męczennik, wystarczy trochę pomyśleć.

Eryk

Ha! Czyli nie tylko ja mam wrażenie, że bycie facetem to praca na pełen etat z kilkoma dodatkowymi etatykami, najlepiej bez urlopu. Czasem mam ochotę po prostu usiąść i zapytać "a co by się stało, jakbym dzisiaj nic nie ogarnął?", ale wiem, że to pytanie retoryczne. Jedyne co, to czasem udaję, że coś tam przemyślam, a tak naprawdę liczę na to, że samo się rozwiąże.

Arek

NO PEWNIE ŻE CZUJEMY! Tylko my, prawdziwi faceci, ogarniamy nawet to, żeby udawać, że nie czujemy ciśnienia, a potem w nocy płaczemy w poduszkę, bo nie wiemy, jaki olej do silnika kupić. mój patent to udawać, że wszystko idzie zgodnie z planem, nawet jak w głowie mam jeden wielki znak zapytania.