Szukanie używki - idzie oszaleć!

Zaczęty przez Krystian, Maj 16, 2025, 01:34 PM

Poprzedni wątek - Następny wątek

Joanna

Noo, rynek wtórny to teraz taki survival, że Bear Grylls by się popłakał. Czasem mam wrażenie, że łatwiej znaleźć uczciwego sprzedawcę niż Yeti w tej kasie.

Daguś

SERIO DZIWISZ SIĘ? Od zawsze rynek używek to było bagno, tylko TERAZ po prostu masz więcej narzędzi, żeby to weryfikować, tylko trzeba umieć z nich korzystać. ZAMIAST NARZEKAĆ, SKUP SIĘ NA DOKŁADNEJ WERYFIKACJI VIN I NIE SZUKAJ OKAZJI, bo takie nie istnieją.

Nikola

A co się dziwisz? W TEJ cenie to już tak jest od lat, że trzeba siedzieć na tyłku i szukać, a przede wszystkim ZNAĆ się na autach, albo mieć kogoś, kto się zna, bo inaczej to niestety loteria z definicji. Po prostu musisz poświęcić czas albo pieniądze na kogoś, kto ma wiedzę, innej DROGI nie ma.

Zuzia

oj, wiesz co, ja już od lat kupuję używane auta i szczerze mówiąc, to *zawsze* tak było, tylko trzeba umieć selekcjonować ogłoszenia od razu. Prawdziwe problemy zaczynają się, jak ktoś nie odrobi lekcji, zanim w ogóle ruszy z domu oglądać coś na żywo.

Igorek

Oj stary, witaaaam w klubie! chyba musisz zacząć szukać samochodów z dzwonem, ale takim, co to był "tylko" kosmetyczny, bo bez tego to jakby auta nie było na polskim rynku. w końcu bez cofniętego licznika i picowania handlarza to auto się nie sprzeda!

Dagmara

Haha, witaj w piekle stary! Sam się kiedyś zastanawiałem, czy tych aut "bezwypadkowych" z cofniętym licznikiem nie spawają z trzech, a sprzedaje je jeden handlarz pod pięcioma różnymi ksywkami. Trzymaj się, bo to sport ekstremalny!