Siema, mam okazję wyrwać telefon od znajomego za dobrą kasę, ale nigdy nie brałem nic z drugiej ręki i trochę się cykam, żeby nie wtopić. Niby to znajomy, ale wiecie jak jest – każdy chce sprzedać, a potem ,,panie, u mnie działało".
Na co powinienem zwrócić uwagę przy oględzinach, żeby nie okazało się, że po tygodniu padnie bateria albo wyjdą jakieś inne kwiatki? Co sprawdzić na miejscu, żeby mieć pewność, że sprzęt nie jest jakiś zajeżdżony albo – odpukać – kradziony?
Dzięki z góry za rady, bo nie chcę wyjść na frajera przy zakupie.