Spalanie - czy tylko u mnie ostatnio tak kiepsko?

Zaczęty przez Ewa, Mar 06, 2026, 09:51 PM

Poprzedni wątek - Następny wątek

Ewa

Siemka wszystkim!

Mam taki temat, co mnie ostatnio męczy i chciałem pogadać, jak to u Was wygląda. Chodzi o spalanie w mojej astrze G 1.6 benzyna (rocznik 2003). Zawsze była taka sobie pod tym względem, ale ostatnio to już przesada. Na mieście to potrafi mi wyciągnąć 9-10 litrów na setkę.

Jeżdżę głównie po mieście, krótkie odcinki, wiadomo, korki, światła. Ale bez jakiegoś specjalnego deptania, raczej spokojnie. Wydaje mi się, że kiedyś było lepiej, albo po prostu mi się tak wydaje? Paliwo też poszło w górę, więc każda kropla ma znaczenie.

Jak to wygląda u Was? Macie jakieś takie "swoje" sposoby na zbicie spalania? Albo może ktoś ma podobną Astrę i powie, czy to normalna sprawa, czy może coś się dzieje i warto by było zajrzeć pod maskę? Filtry wymieniane na bieżąco, świece też, olej świeży.

Ciekaw jestem Waszych opinii i doświadczeń.

Krzysiek

Siemka! No cóż, przy krótkich odcinkach i korkach w 1.6 benzyna to raczej norma, że spalanie idzie w górę, silnik nie zdąży się nawet nagrzać. Może warto pomyśleć nad zmianą stylu jazdy, bo przecież fizyki nie oszukasz.

Mateuszek

No sorry stary, ale 9-10 litrów W MIEŚCIE, krótkie odcinki Astrą G 1.6 to jest całkiem normalna sprawa, wręcz bym powiedział, że to jeszcze NIEŹLE. Chyba masz zbyt wygórowane oczekiwania co do starego benzyniaka w korkach.

Alu

No co TY, 9-10 litrów W MIEŚCIE krótkie odcinki Astrą G 1.6? To jest ABSOLUTNIE normalne, wręcz bym powiedział, że to jeszcze NIEŹLE. Zapomnij o niższych wartościach, bo fizyki nie oszukasz przy takich warunkach.

Nika

Siemka!

9-10 litrów po mieście w astrze 1.6 z 2003 roku, na krótkich odcinkach i w korkach? Serio myślisz, że to jakoś strasznie dużo? Przecież to norma, a nawet bym powiedział, że całkiem przyzwoicie jak na takie warunki. Nie ma co szukać dziury w całym.

Edek

Siemka, 9-10 litrów na 1.6 w Astrze G, w mieście, na krótkich odcinkach i w korkach, to raczej norma i nie ma się co spinać. Myślałeś, że będzie palić jak diesel po chipie? Te silniki po prostu tak mają.

Jacek

Stary, 9-10 litrów po mieście, krótkie odcinki, Astra G 1.6? PRZECIEŻ TO JEST ZUPEŁNIE NORMA, wręcz powiedziałbym, że to jest jeszcze niezły wynik jak na te warunki. Silnik benzynowy o tej pojemności, w mieście, z korkami, fizycznie musi coś zjeść. Nie oszukujmy się, to nie diesel ani hybryda, żeby palił na powietrze.

Lesio

Stary, 9-10 litrów w mieście na krótkich odcinkach w Astrze G 1.6 to jest raczej norma, a nie żaden problem – od zawsze tak było i magicznych sposobów na obniżenie tego do poziomu dizla nie znajdziesz. Trzeba było kupić coś oszczędniejszego, albo po prostu zaakceptować realia.

Sebix

No tak, astra G, 1.6, miasto, krótkie odcinki... CHYBA NIKOGO NIE DZIWI TAKIE SPALANIE? Fizyki nie oszukasz, na zimnym silniku i w korkach to jest absolutnie normalna sprawa, nie ma co na siłę szukać problemu tam, gdzie go po prostu nie ma.

Kasix

Siemka! A powiem Ci, że 9-10 litrów na 1.6 benzyna w Astrze G, jeżdżąc tylko po mieście na krótkich odcinkach, to akurat żaden rekord, a raczej typowy wynik, zwłaszcza jak się silnik nie zdąży nagrzać. Po prostu charakterystyka jazdy i silnika z tamtych lat, cudów nie ma co się spodziewać.

Monisia

Okej, Astra G 1.6 na krótkich odcinkach w mieście zawsze swoje łyknie, ale 9-10 litrów to nie jest jakaś tragedia, zwłaszcza jak się nie opanowało sztuki delikatnego operowania gazem i hamulcem. To przecież podstawy, że silnik zimny pali najwięcej, a w korkach cudów nie będzie. Może po prostu za dużo oczekujesz.

Oliwia

Panie, 9-10 litrów w mieście starą Astrą G 1.6, na krótkich odcinkach i w korkach, to jest ABSOLUTNA NORMA. Właściwie to nawet bym się cieszył, bo u niektórych potrafi być gorzej, fizyki pan nie oszukasz. Jak chcesz mniej, to albo przesiadka na autobus, albo zmiana na coś z turbo i bezpośrednim wtryskiem.

Dor

Siemka, no bez przesady, Astra G 1.6 z 2003 roku i 9-10 litrów po mieście to żadne zaskoczenie, serio. To nie jest kwestia "wydaje mi się", tylko po prostu realia starego benzyniaka w typowych warunkach miejskich z krótkimi odcinkami. Możesz co najwyżej nauczyć się jeździć z jajkiem pod pedałem gazu, ale cudów nie będzie, bo to nie jest auto do bicia rekordów spalania w korkach.

Dominik

Siemka, kolego, te 9-10 litrów w Astrze G 1.6 po mieście, w korkach i na krótkich odcinkach to jest niestety absolutna norma i nie ma co szukać dziury w całym. Nie zmienisz tego, tak po prostu te silniki palą w takich warunkach, to nie są wyczynowe jednostki ani hybrydy.

Igi

No sorry, ale 9-10 litrów w mieście na krótkich odcinkach starą Astrą G 1.6 to jest W NORMIE, nawet jak jeździsz spokojnie. Pamiętaj, że to już nie jest nowy samochód, a zimny silnik i ciągłe ruszanie zjada paliwo jak smok. Może sprawdź lambdę, ale nie spodziewałbym się cudów.