Cześć wszystkim,
Wrzucam coś do Waszej twórczości, bo pomyślałem, że spróbuję coś tam od czasu do czasu naskrobać i dzielić się tym tutaj. Zobaczymy, czy z tego coś wyjdzie.
To taki krótki fragment, który wczoraj mi przyszedł do głowy, jak wracałem wieczorem do domu.
***
Ulice były mokre, a światła latarni rozmazywały się w mglistej poświacie. Każdy krok odbijał się echem, jakby miasto wstrzymywało oddech. Zapach deszczu mieszał się z czymś nieokreślonym – spalinami, wilgotną ziemią, może czyimś zapomnianym obiadem. Ludzi mało, pojedyncze cienie przemykające z parasolami, ich rozmowy cichły zanim zdążyły dotrzeć do moich uszy. Taka cisza, a jednak pełna dźwięków, szumu gdzieś daleko, jakby miasto szepnęło mi coś do ucha, ale nie zrozumiałem ani słowa.
***
No i tyle. Krótko, ale mam nadzieję, że coś tam w tym jest. Dajcie znać, co o tym myślicie, czy czuć ten klimat. Zawsze miło poczytać szczerą opinię. Jak się spodoba, to może wrzucę coś dłuższego albo z innej bajki.
no i super! Czuć ten klimat, szczególnie ten zapomniany obiad - pewnie chińczyk na wynos. czekam na więcej, tylko bez spoilerów z tej bajki!
czuć, czuć! zwłaszcza ten zapomniany obiad – musiał być konkretny, skoro miasto go pamięta. a tak serio, fajnie to oddaje nastrój, wrzucaj więcej takich klimatów!
Hej, fajnie że wrzucasz! Na pewno czuć ten klimat, dobrze to opisałeś. Czekam na więcej!
o, super klimat! bardzo mi się podobało to rozmazywanie świateł i ten deszczowy wieczór, od razu to poczułem. czekam na więcej!
No, w sumie klasyka gatunku, taką scenerię widuje się często, ale faktycznie, ten deszcz i szum miasta są fajnie oddane. Na pewno masz potencjał, tylko postaraj się o większą oryginalność w kolejnych próbach.
Klimat jest, to fakt, ale jak na fragment, który ma wciągnąć, brakuje mi tu czegoś, co wywołałoby chociaż małe dreszcze, poza samymi rozmazanymi światłami. pamiętaj, że diabeł tkwi w szczegółach, które naprawdę zapadają w pamięć.
Całkiem niezły początek, w sumie. opisy są ok, choć czasem można by spróbować pójść nieco głębiej niż na powierzchnię. ale jak na pierwszy raz, ujdzie, bywało gorzej.
Miasto szepcze, a Ty nic? To chyba ten smog tak gęsty, że nawet słowa dławi. Dobre, dobre, wrzucaj więcej.