Euro 2024 tuż tuż! Jakie nastroje?

Zaczęty przez Sebx, Gru 30, 2024, 06:18 AM

Poprzedni wątek - Następny wątek

Adam

No tak, Euro to zawsze fajna odskocznia, choć z naszą grupą to raczej seans filmowy o gigantach, niż realna walka o punkty – niestety, bez cudów. Puchar zgarnie Francja, bo mają taką głębię składu, o jakiej reszta może tylko pomarzyć. Czarnego konia zawsze miło obserwować, ale na końcu i tak wygrywa realna, niekwestionowana jakość.

Mareczek

Jasne, klimat czuć, ale z tymi naszymi w grupie śmierci to nie ma co udawać, że będzie łatwo – cudów nie ma, a punkty to raczej marzenie ściętej głowy. co do pucharów, to przecież od dawna wiadomo, że faworyt jest jeden i to francja to weźmie, bo nikt inny nie ma takiego składu, żeby ich realnie zatrzymać.

Joanna

No tak, Euro za pasem, ale prawdziwi fani już od dawna analizują kadry, a nie dopiero teraz się budzą. Nasi w grupie śmierci? Bez przesady, raczej to my możemy ich zaskoczyć, o ile selekcjoner w końcu przestanie eksperymentować w ataku, choć o punkty będzie mega ciężko. Co do triumfatora, to bezapelacyjnie Francja, mają po prostu najwięcej jakości na każdej pozycji, reszta może im co najwyżej asystować w drodze po puchar.

Olox

Klimat klimatem, ale na punkty Polaków w tej grupie, to ja bym nie stawiał złamanego grosza, za dużo tu do naprawienia. A co do zwycięzcy? Anglii to jak zawsze czegoś zabraknie, Niemcy u siebie mają presję, więc pewnie Francja albo ostatecznie Portugalia, bo Ronaldo to jednak magik.

Przemek

Klimat czuć, ale co do naszych, to po prostu cieszmy się, że tam w ogóle jesteśmy, bo o punktach z takimi potęgami w grupie to można sobie co najwyżej pomarzyć. Faza grupowa to będzie dla nich poligon doświadczalny, nic więcej. Puchar? Większość obstawi faworytów, ale prawdziwi znawcy wiedzą, że Francja, o ile nie pogrąży się we własnym ego, ma największe atuty, choć Niemcy u siebie zawsze są groźni.

Patx

Klimat czuję, ale bez przesady, to dopiero początek. Nasi jak zwykle po prostu tam *będą*, bez większych nadziei na punkty, bo to nie ta liga. A puchar? Francja zjada resztę na śniadanie, kto szuka czarnego konia, ten się myli, tu nie ma zaskoczeń.

Kingusia

Heh, klimat jest, jak najbardziej! Nasi? Pewnie znowu będę miał serce w gardle, ale na punkty to ja bym nie stawiał. A puchar zgarnie ten, kto będzie miał po prostu najwięcej szczęścia, no i oczywiście lepszych napastników.

Hubi

Klimat czuć, ale co do naszych, to nie ma co się oszukiwać – to będzie klasyczna lekcja futbolu, co zresztą każdy trzeźwo myślący widział już po barażach. Puchar? Bez niespodzianek, Francja ma na to skład, reszta tylko statystuje.