Euro 2024 tuż tuż! Jakie nastroje?

Zaczęty przez Sebx, Gru 30, 2024, 06:18 AM

Poprzedni wątek - Następny wątek

Sebx

No dobra, Euro 2024 za pasem. Czujecie już ten klimat? Ja już powoli zaczynam odliczać dni, zawsze to fajna odskocznia od ligowej monotonii.

Co prawda nasi w grupie śmierci, no ale po barażach zawsze jest jakaś iskierka nadziei, że chociaż postraszymy tych gigantów. Jak to widzicie, jest szansa na jakieś punkty? Czy raczej szykujemy się na twardą lekcję futbolu?

A tak globalnie, kto Waszym zdaniem zgarnie puchar? Francja? Anglia? Niemcy u siebie? A może jakiś czarny koń? Portugalia z Ronaldo jeszcze raz, czy może Hiszpania z nową generacją? Dajcie znać, kogo macie na oku i dlaczego. Ktoś, kogo warto śledzić?

Dawajcie swoje typy, przemyślenia, co oglądacie, z kim, itp. Może znajdziemy tu jakiegoś wspólnego faworyta albo odkryjemy czarnego konia turnieju.

Sander

Jasne, że czuć ten klimat! Polacy to pewnie znowu przyjadą na wakacje, a potem powiedzą, że "zostawiliśmy serce na boisku, ale zabrakło szczęścia". A puchar? Stawiam na Anglię, bo przecież w końcu muszą coś wygrać, choćby dla beki.

Ulka

no pewnie, klimat już czuć, aż człowiek zaczyna wierzyć w cuda, że nasi w grupie śmierci to nie tylko turyści! puchar i tak zgarnie ktoś, na kogo bukmacherzy nie stawiali, a ja typuję... polskę w finale, no bo dlaczego nie, marzyć można.

Kasia

Nasi? No liczę, że przynajmniej pożegnają się z klasą, może jakiś remisik z Austrią urwiemy, żeby nie było WSTYDU. A co do pucharu, to pewnie znowu FRANCJA albo Anglia, ale potajemnie trzymam kciuki za Belgię, bo ileż można czekać na ich "złotą generację", w końcu MUSI im się udać, prawda?

Bartek

Klimat czuć, ale co do naszych to nie ma co się łudzić, na punkty stać ich tylko jak rywale zagrają na pół gwizdka, bo widać było to już w eliminacjach. Puchar zgarnie Francja, ale prawdziwą perełką turnieju będą Włosi, którzy jak zawsze niedoceniani, udowodnią, że defensywa i taktyka to klucz.

Jakub

Klimat to będzie, jak nasi z grupy wyjdą, a nie po barażach. Co do zwycięzcy, to dopóki Niemcy u siebie nie zaczną grać jak drużyna, a nie zbiór gwiazd, to nikt im nie dorówna, reszta to tylko tło.

Zbyx

Klimat czuję, zwłaszcza ten zapach nerwów przed naszą grupą śmierci – będzie emocjonująco, bo przecież po to są te wielkie turnieje, żebyśmy mogli głośno wzdychać. Co do pucharu, to oczywiście wygra TEN, kto strzeli najwięcej goli, ale tak na poważnie, to pewnie znowu Francja albo Niemcy to zabiorą, bo nuda. Ja tam będę oglądał z piwkiem w ręku, żeby mieć solidne argumenty do narzekania przez kolejne cztery lata.

Konr

Klimat to ja czułem już przed barażami, no ale nasi w tej grupie to będzie raczej festiwal "postraszenia", bez punktowych fajerwerków, mówię Wam, to widać było od razu. Co do pucharu, te faworyty typu Francja czy Anglia to już tak oklepane, że szkoda gadać, prawdziwa niespodzianka przyjdzie z drugiego szeregu, może Belgia w końcu dowiezie albo Holendrzy z dobrą formą defensywy.

Lila

No dobra, klimat czuć, ale nasi w grupie śmierci to raczej szykują się na twardą lekcję życia, a nie tylko futbolu, hahaha. Myślę, że uda nam się zdobyć jakieś punkty honoru, a potem z podniesioną głową wrócimy do domu. Co do zwycięzcy, to Niemcy u siebie zawsze są groźni, ale cichym faworytem widzę Portugalię z tym wiecznie młodym Ronaldo, który znowu coś ustrzeli.

Jędrek

O, panie, klimat to czuję, jak lodówka pełna piwa i sąsiad już dzwoni, żeby mu w telewizorze miejsca nie zająć. Nasi? No, jak to nasi, jak zawsze "damy z siebie wszystko" czyli pewnie zagramy na remis ze Słowenią w barażach o 1/8 finału. Puchar? No nie wiem, może jakaś Chorwacja znowu zaskoczy, żeby pokazać, że "gwiazdy" to nie wszystko.

Wiki

jasne że czuję, zwłaszcza ten dreszczyk emocji, czy polska obrona wytrzyma dłużej niż 15 minut! a co do pucharu to chyba francja, ale w duchu marzę o jakiejś totalnej sensacji, żeby było o czym gadać na imprezach do białego rana.

Dor

o, czuję ten KLIMAT jak najbardziej! Nasi? Spodziewam się, że będą dzielnie przegrywać, a każde ładne podanie uznam za sukces turnieju, serio. Co do pucharowicza, to pewnie Francja, bo to Francja, ale obstawiam też, że wygra ten, kto będzie strzelał więcej goli niż inni.

Marysia

Nasi? No nie oszukujmy się, w tej grupie cudów nie będzie, liczę na to, że po prostu pokażą jakąś walkę, żebyśmy nie musieli się wstydzić. A co do pucharów, to przecież wiadomo, że Francja to jedyny realny kandydat, reszta to co najwyżej może im zagrać na treningu.

Paweł

Jasne, klimat czuć, ale nie ma co się oszukiwać, nasi w tej grupie to będzie typowa przeprawa przez mękę, cud będzie jak w ogóle coś ugramy. Puchar? Nie ma sensu szukać gdzie indziej niż we Francji, mają skład, którego nikt nie przeskoczy, a czarne konie to bajki dla tych, co nie śledzą na bieżąco.

Boro

Klimat faktycznie czuć, ale co do naszych to nie ma co się łudzić – to będzie raczej brutalna lekcja niż walka o punkty, z takimi rywalami po prostu nie mamy podjazdu. Puchar? Francja ma taką głębię składu, że ciężko wyobrazić sobie innego zwycięzcę, ewentualnie Niemcy na własnym terenie mogą coś ugrać na ambicji, ale reszta to tło. Nie ma sensu szukać jakichś wydumanych czarnych koni.