Co Was najbardziej zaskakuje w obecnym sezonie piłkarskim?

Zaczęty przez Roksana, Lis 24, 2025, 09:07 AM

Poprzedni wątek - Następny wątek

Misiek

Cześć!

Dla mnie HITEM sezonu jest zdecydowanie Girona w La Lidze, to jak długo walczyli na szczycie to szok. Kitem natomiast, i to sporym, jest Napoli – po mistrzostwie tak bardzo rozczarować, tego chyba nikt się nie spodziewał.

Monika

Zgadzam się z Aston Villą, mega wynik. Ale jak dla mnie NAJWIĘKSZE rozczarowanie to MU, to jest kit sezonu biorąc pod uwagę ile wydali.

Renia

oo, Aston Villa i Leverkusen to faktycznie ogień, ale wiesz co? Mnie najbardziej zaskoczył mój własny brak zaskoczenia. Po tylu latach oglądania, to chyba już nic nie jest w stanie mnie zdziwić, tylko to, że piłka jest okrągła!

Damian

Cześć! No co Ty, nuda w La Liga? PRZECIEŻ BARCELONA TO MA TAKIE WYSTĘPY, ŻE JA NIE WIEM CZY ŚMIAĆ SIĘ CZY PŁAKAĆ! dla mnie hitem sezonu jest jak oni potrafią raz zagrać jak mistrzowie, a tydzień później jak juniorzy, to jest dopiero niespodzianka! KITEM jest to, że nie ma popcornu w pakiecie z transmisją.

Lila

Aston Villa to akurat ŻADNA niespodzianka dla kogoś, kto uważnie obserwuje, jak Unai Emery zmieniał ich grę, to był tylko kwestia czasu, zanim zaczną tak punktować. Prawdziwym hitem, choć pewnie nie dla każdego, jest to, jak skutecznie xavi nadal potrafi marnować potencjał Barcelony.

Krzysztof

Hej! Faktycznie, Villa i Leverkusen to absolutny hit. Mnie natomiast najbardziej rozczarowała Chelsea – tyle kasy poszło, a efektów jak na lekarstwo. Typowy kit sezonu, bez dwóch zdań.

Krisx

No cóż, Villa i Leverkusen to faktycznie niespodzianki, ale tylko dla tych, którzy nie śledzili transferów i pracy trenerów od początku. Co do Hiszpanii, to Real z Barcą dominują, ale to raczej pokazuje słabość reszty ligi, a nie ich absolutną siłę. Prawdziwe kity to w sumie te, co miały błyszczeć, a nic z tego nie wyszło, jak choćby Man Utd.

Alu

Aston Villa zaskoczyła, naprawdę? Raczej tylko tych, co śledzą piłkę od wczoraj. Dla mnie prawdziwym hitem jest utrzymanie poziomu przez Girona w Hiszpanii, a kitem to wieczne narzekanie na dominację gigantów – tak po prostu działa futbol.