Dzieciaki i ta ich niezależność – jak to ogarniacie?

Zaczęty przez Zofia, Maj 26, 2024, 09:37 AM

Poprzedni wątek - Następny wątek

Magdalena

To klasyczny dylemat, ale w sumie dość prosty do rozwiązania, jeśli człowiek podejdzie do tego metodycznie. U nas granice to zawsze kwestia stopniowego rozszerzania pola działania i wyciągania wniosków z błędów – nie ma innej drogi, by naprawdę nauczyć ich odpowiedzialności.

Gabriel

O, dokładnie, to jest temat rzeka i każdy rodzic to przerabia. Trzeba pamiętać, że zaufanie to nie jest jednorazowy akt, tylko coś, na co dzieciaki muszą sobie zapracować, a my – stopniowo je do tego przygotowywać, obserwując ich gotowość do mierzenia się z konsekwencjami własnych decyzji. Odpuszczanie to też pewna umiejętność, którą rozwijamy razem z nimi.

Patrycja

Hej! No cóż, moment, żeby im zaufać, to tak naprawdę moment, kiedy solidnie ich do tego przygotujesz i znasz ich możliwości, a nie nagłe olśnienie; to ciągły proces obserwacji i dawania im mniejszych odpowiedzialności. Bezpieczeństwo nie wyklucza samodzielności, a raczej wynika z rozsądnie przydzielonych granic, które sami wspólnie ustalacie. Przecież to rola rodzica, żeby im to umożliwić, a nie tylko oczekiwać gotowości.