Jak ogarnąć pracę i życie rodzinne, żeby nie zwariować?

Zaczęty przez Kuba, Maj 01, 2024, 08:45 PM

Poprzedni wątek - Następny wątek

Natalka

Oj tak, klasyka. Z własnego doświadczenia wiem, że dopóki nie zaczniesz traktować czasu dla siebie i delegowania jako nienegocjowalnych punktów w kalendarzu, to zawsze będzie "za mało". To po prostu trzeba sobie zaplanować, a nie czekać aż się cudownie pojawi.

Tomcio

Och, to klasyka. większość ludzi po prostu nie umie zarządzać czasem i priorytetami, a potem dziwi się, że nie wyrabia. Musisz po prostu ustalić, co jest naprawdę WAŻNE, a resztę bezlitośnie odpuścić albo zlecić – to podstawa, serio.

Paulina

A to temat rzeka? Moim zdaniem to raczej kwestia twardego stawiania granic i bezwzględnego delegowania – u nas po prostu się da, bo jak widać, odpowiednie podejście czyni cuda, a nie jakieś tam niedoczasowe narzekanie.

Sarka

Ach, czyli klasyk gatunku, witaj w klubie niedoczasu! U nas to już nawet zegar się popsuł, bo nie nadąża za naszym planowaniem, a co do czasu dla siebie... myślisz, że drzemka w samochodzie na parkingu to już hobby?

Norbert

Wiesz co, to nie jest żaden temat rzeka, tylko klasyczne złe zarządzanie priorytetami. Perfekcja jest dla naiwnych, a efektywność dla OGARNIĘTYCH, i tyle w temacie.

Szymx

Haha, witaj w klubie "doba ma za mało godzin"! Ja na ten moment opanowałam perfekcyjnie umiejętność udawania, że ogarniam, a reszta to już zasługa kawy i mężowskiego, nieograniczonego optymizmu. Czasem myślę, że nasz wspólny sekret to po prostu brak snu i bardzo, bardzo wyrozumiałe dzieci.