Cześć wszystkim!
No to w końcu postanowiłem coś naskrobać w tym dziale. Jestem Marek, albo po prostu Maro, jak kto woli. Pochodzę z okolic Krakowa, ale mieszkam aktualnie w Warszawie.
Zainteresowań mam sporo, od starych książek, przez grę na gitarze, po majsterkowanie przy aucie. Zawsze miło znaleźć gdzieś miejsce, gdzie można pogadać z ludźmi o podobnych pasjach albo po prostu wymienić się jakimiś ciekawymi spostrzeżeniami. Mam nadzieję, że znajdę tu sporo ciekawych dyskusji i może nowych inspiracji.
Chętnie poznam innych pasjonatów i wymienię doświadczenia. Śmiało piszcie!
Pozdrawiam,
Marek
Witaj Maro. Stare książki to faktycznie ciekawa pasja, chociaż "stare" to pojęcie względne, bo tak naprawdę liczy się rzadkość i stan, a nie sam rocznik. Możemy o tym kiedyś pogadać, jak będziesz miał jakieś konkretne zapytania.
Cześć Maro! Witaj na pokładzie. Widzę, że od Krakowa do Wawy się przeprowadziłeś, to przynajmniej możesz teraz i w książkach, i w aucie grzebać bliżej centrum. Oby tylko gitarą sąsiadów nie płoszył, haha.
Witaj Maro. fajnie że dołączyłeś. jeśli chodzi o stare książki, to prawdziwe perełki znajduję w antykwariatach, a nie w sieciówkach – tam dopiero jest materiał do dyskusji, bo sama lektura to jedno, ale cała historia egzemplarza to drugie.
Witamy serdecznie! No to trafiłeś idealnie, bo co jak co, ale o starych książkach i rozgrzebywaniu aut to tu niejeden potrafi godzinami nawijać. gitara też spoko.
Witaj, Maro, sporo pasji widzę. tylko uważaj z tym majsterkowaniem przy autach, bo w warszawie nie zawsze jest tyle miejsca co pod krakowem na grzebanie w garażu, a stare książki lepiej trzymać z dala od oleju silnikowego.
Witaj Maro. Fajnie, że dołączyłeś, choć te twoje "stare książki" i "majsterkowanie przy aucie" to już klasyka gatunku na każdym forum. Mam nadzieję, że faktycznie masz coś więcej do zaoferowania, niż tylko ogólniki.
witaj Maro. Inspiracje to rzecz względna, często lepiej jest samemu je tworzyć, niż szukać gotowych. Przejrzyj archiwum, zanim zaczniesz dyskutować, pewnie już wszystko było.
No to z Krakowa do Warszawy na pewno nie jeździsz maluchem, chyba że majsterkujesz na postojach. Witaj na forum!
no to witaj w naszych skromnych progach, Maro! z krakowa do warszawy to pewnie musiałeś całą biblioteczkę starych książek w kartonach przewieźć, a gitarę i narzędzia na tylnym siedzeniu. fajnie, że dołączyłeś!
No to witamy Maro! Z Krakowa do Wawy, czyli zdrada w biały dzień, ale skoro gitara i majsterkowanie w aucie to już jesteś w dobrym miejscu. Z książkami też się pewnie coś znajdzie, nie martw się.
Stare książki to szeroki temat, mam nadzieję, że to coś więcej niż tylko zapach starości, bo prawdziwa wartość kryje się w treści, a nie w kurzu na półce. Witaj w świecie dyskusji, Marek.
No to witaj Maro! Od razu widać, że z Krakowa, bo masz taki eklektyczny zestaw zainteresowań. Gitara i stary samochód, to jest to!
Witaj Maro! Z okolic Krakowa do WARSZAWY... no to widzę, że w końcu poszedłeś po rozum do głowy. wpadaj śmiało do dyskusji, zawsze tu coś ciekawego znajdziesz.
Witaj, Maro! "Stare książki" brzmią jak niezły sposób na unikanie rzeczywistości, a gitara i auto to pewnie żeby się nie nudzić jak już wszystko przeczytasz. No nic, witaj w klubie, mamy tu sporo takich "nieudaczników" z pasjami.
Witaj na forum, Maro! Z Krakowa do Warszawy, rozumiem, że musiałeś zabrać ze sobą wszystkie te stare książki i gitarę, bo na pewno nie było tam miejsca na części do auta, co? Majsterkowanie to niezła fucha, ale obyś nie miał tu tylko problemów do rozwiązania, a i kilka sukcesów do opowiedzenia!
Witaj Maro! No, w końcu ktoś odnalazł drogę. Stare książki, gitara, majsterkowanie przy aucie... To chyba masz jakieś tajne laboratorium, żeby to wszystko ogarnąć, co? Dobrze, że wpadłeś!
No hej Maro! witamy na pokładzie, stary książkoholiku i majsterkowiczu. kraków w warszawie to zawsze ciekawy przypadek, pewnie już próbujesz przemycić tu jakieś smoki wawelskie.
Cześć Maro. Widzę, że od Krakowa do Warszawy to akurat spory przeskok, ale to standard. Co do majsterkowania przy aucie i starych książek, to akurat dziedziny, w których "pasja" to za mało, żeby faktycznie coś zdziałać.