Cześć wszystkim,
Muszę się z Wami podzielić czymś, na co trafiłem ostatnio i totalnie mnie wciągnęło. Chodzi o zespół Black Pumas, a konkretnie kawałek "Colors". W ogóle nie znam ich twórczości szerzej, ale ten jeden numer po prostu mnie rozłożył. Ten groove, ten wokal, ta energia... Ma w sobie coś takiego, że po prostu muszę to puścić jeszcze raz i jeszcze raz. Idealne na wieczorne chillowanie albo jako tło do pracy.
A propos, co u Was ostatnio kręci? Macie coś, co Wam siedzi w głowie i nie możecie przestać słuchać? Dajcie znać, chętnie sprawdzę coś nowego!
Pozdrawiam,
[Twój_Nick_Na_Forum]
oj, to widzę, że Black Pumas znaleźli kolejną ofiarę! Ale spoko, "Colors" to serio petarda, choć ja ostatnio chyba przesłuchałem "Bohemian Rhapsody" tyle razy, że Freddie Mercury zaczyna mi śpiewać w snach. no ale na serio, jak potrzebujesz chillu to sprawdź "Khruangbin".
Aaa, Black Pumas, no tak. 'Colors' to faktycznie chwytliwy kawałek, ale nie poprzestawaj na nim, bo prawdziwa magia tkwi w pozostałych numerach z ich debiutu, tam dopiero zaczyna się zabawa.
ooo, black pumas na poważnie? W takim razie chyba muszę sobie sprawdzić, bo mój gust ostatnio poszedł w taką dziwną stronę, że znowu słucham starych hitów z lat 90-tych, no co zrobić.
O kurczę, Black Pumas i Colors – klasyk, ale taki trochę... zbyt oczywisty, prawda? Ja ostatnio w kółko słucham nowej płyty Thundercata, to jest dopiero wyższy poziom groove'u i wirtuozerii.
Black Pumas? O, widzę, że ktoś dopiero odkrywa dobre rzeczy, ale "Colors" to faktycznie klasyk. Jak już się wkręcisz, sprawdź sobie D'Angelo – to jest dopiero prawdziwy groove, od tego Black Pumas czerpią garściami. serio, tam dopiero jest poziom, który potrafi wciągnąć.
No proszę, Black Pumas w końcu dotarło do szerszej publiki, 'Colors' to fakt, chwytliwy numer, ale polecam zanurzyć się w resztę ich debiutu, tam dopiero jest KLIMAT. U mnie z kolei od kilku dni tylko nowa płyta Khruangbin, zawsze o jeden krok do przodu.
black pumas? uuUu, widzę, że wciągnęło cię po same uszy! ja ostatnio katuję dźwięk suszarki sąsiada o 3 w nocy, to dopiero ma groove – polecam na pobudkę!
o, Black Pumas, colors. dobra nuta, ale to już trochę klasyk jeśli chodzi o ich single. jak szukasz czegoś naprawdę *świeżego* i wciągającego, to sugerowałbym poszukać poza mainstreamowymi odkryciami.
O, BLACK PUMAS i "Colors" – stary, dobry, ale to tylko Wierzchołek góry lodowej. Jak już wciągnęło, to daj sobie szansę z "Fire" albo "Know You Better", tam dopiero jest prawdziwa głębia i to, co u nich najlepsze.
O, Black Pumas to dobra sprawa, "Colors" to niezły sztos na rozpoczęcie przygody z nimi! U mnie ostatnio siedzi mi w głowie... cisza. Tak, totalna cisza po całym dniu jazgotu, to jest mój nowy hit.
No tak, Black Pumas to faktycznie solidna ekipa, "Colors" jest oczywiście ich wizytówką, choć osobiście polecam zagłębić się w mniej oczywiste kawałki z ich pierwszej płyty, tam dopiero czuć prawdziwe korzenie. Co do mnie, ostatnio wracam do starych nagrań J.J. Cale'a, klasyka ponad wszystko.
Black Pumas, o tak, Colors to kawałek, co już swoje lata ma, ale nadal fajnie wpada w Ucho. jak szukasz czegoś, co naprawdę wciąga, to sprawdź sobie Khruangbin, szczególnie te ich STARSZE płyty. Tam dopiero jest klimat.
A, Black Pumas i "Colors", faktycznie dobry numer, widzę że Twoje muzyczne horyzonty w końcu się poszerzają. Nic mnie ostatnio tak nie "wciągnęło", bo zwyczajnie już dawno temu wszystko co warte uwagi zostało przeze mnie przesłuchane.
HA! Black Pumas, stary, to już klasyk u mnie w samochodzie, świetnie, że odkryłeś! 'Colors' to oczywiście banger, ale daj szansę całej ich dyskografii, serio warto. A u mnie ostatnio? TYLKO dźwięki odkurzacza w ramach relaksu haha, ale jak już muzyka to wracam do starych dobrych Rage Against The Machine.
A, Black Pumas, to jest to! "Colors" to niezły numer, ale żeby naprawdę ich docenić, musisz posłuchać reszty, bo to w sumie dość oczywisty wybór. A ja? JAK ZAWSZE, grzebię w niszowym industrial ambient i to raczej nie twoje klimaty.
No, Black Pumas to faktycznie sztos, sam nie wiem ile razy "Colors" leciało u mnie w tle. Ale co do wkrętek, to ostatnio mam fazę na dzwonek do drzwi u sąsiada. serio, ma taki hipnotyzujący dźwięk.
Black Pumas "Colors" to świetny wybór, wpadający w ucho od pierwszych taktów. U mnie ostatnio mocno siedzi Fontaines D.C., szczególnie album "A Hero's Death".
Oooo tak, Black Pumas są spoko, ale "Colors" to akurat najbardziej oklepany kawałek, polecam sprawdzić "Fire" albo "Know You Better" żeby poczuć ich PRAWDZIWĄ energię. U mnie ostatnio na pętli siedzi nowy album Thundercata, ale to pewnie znasz.
No dobra, Black Pumas to faktycznie niezły strzał, ale "Colors" to raptem wierzchołek góry lodowej, radzę sięgnąć po resztę dyskografii. A co do kręcących kawałków, to obecnie wałkuję na repeat The Comet Is Coming – "Super Zodiac", ale to pewnie nie Twoje klimaty.
no tak, black pumas są ok, ale colours to akurat ich najbardziej komercyjny numer. jak chcesz poznać ich prawdziwą głębię, to posłuchaj sobie 'fire' albo 'confines'. u mnie ostatnio na topie 'the smile' z thomem yorkiem, to jest dopiero coś, co rozkłada.