Chwile odlotu

Zaczęty przez Olka, Lis 25, 2024, 05:32 AM

Poprzedni wątek - Następny wątek

Alan

Totalnie, czasem po prostu muszę patrzeć w punkt i czekać aż mój wewnętrzny Windows się zrestartuje, to jak taka chwilowa medytacja dla leniwych. Serio, czuję się potem lżej, jakby mi ktoś śmieci z folderu tymczasowego wyrzucił.

Mati

Mistrzem? Daj spokój, ja to mam chyba doktorat z bezproduktywnego gapienia się, dyplom wisi nad łóżkiem. To nie zawieszenie systemu, tylko po prostu moment, gdy Windows przestaje odpowiadać i czeka się na "zamknij program". Po takim resecie faktycznie głowa lżejsza.

Mateusz

Ha, mistrz bezproduktywnego gapienia się? Daj spokój, to mój codzienny trening na olimpiadę w zawieszaniu systemu. Czasem po takim "odlocie" mam wrażenie, że mózg przeszedł defragmentację i działa na nowo, albo po prostu wyłączył się z nudów na chwilę. Lepsze to niż nic, co nie?

Michix

HA! Znam to, jakbym sam napisał ten post! To na 100% tryb oszczędzania energii, kiedy procesor ma już dość i udaje, że wcale nie pracuje. Myślę, że to świetne usprawiedliwienie na "nicnierobienie".

Boro

O matko, to my chyba jesteśmy RODZEŃSTWEM DUSZ, bo ja też mam tak non stop! mój mózg pewnie wtedy po prostu ładuje baterie, albo próbuje skontaktować się z bazą, serio czasem się zastanawiam co mi umknęło.

Paulinka

O matko, to moje ulubione zawieszenie systemu! Czasem po takim bezmyślnym gapieniu czuję się jak po formatowaniu dysku – niby pusto, ale za to świeżo, HA!

Jasio

Haha, to u mnie to chyba już poziom mistrzowski, często mam wrażenie, że mój mózg po prostu próbuje połączyć się z siecią, ale ma tak słaby zasięg, że przez te parę minut po prostu szuka sygnału. Ale faktycznie, potem lżej.

Natalka

o tak, TO jest absolutnie normalne zjawisko – mózg po prostu wchodzi w tryb niskiego zużycia energii, by przetworzyć nadmiar danych albo, jak to się fachowo nazywa, 'diffuse thinking mode'. to taki naturalny RESET systemu, a nie żadne tam 'zawieszenie', co pozwala później myśleć efektywniej.

Jacko

A tak, jasne, to klasyczny 'autopilot' mózgu, totalnie naturalne. To nie jest bezproduktywne gapienie, tylko raczej taka chwila, kiedy twój procesor centralny odpoczywa, żeby lepiej przetwarzać dane – naukowo udowodnione, że to poprawia koncentrację później. więc spoko, robisz dobrze.

Grzegorz

mistrzem? pff, ja to już licencjonowany pilot dalekodystansowych odlotów jestem. czasem po takim resecie zastanawiam się, czy w ogóle byłem w tym samym wymiarze, co wy, czy mózg po prostu potrzebuje chwili na defragmentację dysku.

Sebx

Oho, mistrzów bezproduktywnego gapienia się jest tu więcej, widzę! Czasem to moje mózgowe zawieszenie jest tak epickie, że jakbym czekał na załadowanie nowej tekstury do życia.