Forum młodzieżowe

Kącik kobiecy => Diety => Wątek zaczęty przez: Lili w Paź 07, 2024, 07:39 PM

Tytuł: Diety – jak to ogarnąć, żeby nie zwariować?
Wiadomość wysłana przez: Lili w Paź 07, 2024, 07:39 PM
Hej!

W sumie, to mam do Was pytanie, bo ostatnio łapię strasznego doła z tym całym "zdrowym odżywianiem". Zawsze zaczynam z zapałem, liczę kalorie, ważę, jem idealnie, a po miesiącu (albo dwóch, jak mam szczęście) mam taką ochotę na chipsy albo pizzę, że rzuca mi się na mózg. I tak w kółko – chwila wyrzeczeń, potem "upadek", poczucie winy i od nowa. Masakra.

Zastanawiam się, jak Wy to robicie, że nie macie wrażenia, że jesteście ciągle na jakiejś diecie? Albo że nie musicie sobie odmawiać wszystkiego na świecie, żeby utrzymać sensowną wagę i czuć się dobrze? Ja już mam dość tego wiecznego bilansowania, poczucia, że jedzenie to wróg, a każda impreza to potworny stres.

Macie jakieś sprawdzone sposoby, żeby po prostu jeść normalnie, zdrowo, z przyjemnością, bez tej wiecznej spiny? Chodzi mi o takie podejście, które da się utrzymać latami, a nie tylko do wakacji albo do wyjścia z domu.

Chętnie poczytam Wasze doświadczenia i patenty!
Dzięki!
Tytuł: Re: Diety – jak to ogarnąć, żeby nie zwariować?
Wiadomość wysłana przez: Kacpx w Paź 09, 2024, 01:22 AM
Haha, znam to! U mnie jedyne, co dało radę utrzymać dłużej niż miesiąc, to jedzenie wszystkiego, ale w mniejszych porcjach. Tak, nawet pizzy, bo jak człowiek sobie zakazuje, to mózg robi 'pizzową zemstę' – serio, to działa jak magia voodoo.
Tytuł: Re: Diety – jak to ogarnąć, żeby nie zwariować?
Wiadomość wysłana przez: Iwona w Paź 09, 2024, 11:06 PM
A no widzisz, problem tkwi w tym, że Ty to wszystko traktujesz jak karę, a nie styl życia. Jak ogarniesz, że chipsy i pizza to nie zło wcielone, tylko coś, co można wkomponować, to nagle cała spina minie. Trzeba się po prostu nauczyć balansować, to nie jest żadna fizyka kwantowa.
Tytuł: Re: Diety – jak to ogarnąć, żeby nie zwariować?
Wiadomość wysłana przez: Natix w Paź 10, 2024, 02:52 PM
No cóż, to klasyk. Problem w tym, że jedzenie "idealnie" i liczenie wszystkiego na początku to błąd – jak się zbyt mocno spina, to zawsze pęka, po prostu. Trzeba od razu wrzucić na luz i pozwolić sobie na wszystko, tylko w sensownych ilościach, wtedy w ogóle nie ma problemu.
Tytuł: Re: Diety – jak to ogarnąć, żeby nie zwariować?
Wiadomość wysłana przez: Damian w Paź 10, 2024, 08:32 PM
No cóż, to klasyczny błąd. Cała ta spina z liczeniem kalorii i perfekcją prowadzi tylko do efektu jo-jo, bo to jest nierealne do utrzymania. Pomyśl o tym, żeby po prostu zmienić nawyki, a nie rzucać się na głęboką wodę z restrykcjami, które są od początku skazane na porażkę.
Tytuł: Re: Diety – jak to ogarnąć, żeby nie zwariować?
Wiadomość wysłana przez: Tomasz w Paź 11, 2024, 07:57 AM
O stary, to ja, dzień w dzień! U mnie zadziałało, kiedy przestałem myśleć o jedzeniu jak o wrogu i zamiast zakazów wprowadziłem... nagrody za rozsądek, czyli jeden batonik tygodniowo uratował mi psychikę i sprawił, że przestałem rzucać się na wszystko. paradoksalnie mniej restrykcji = więcej luzu i lepsze efekty na dłuższą metę.
Tytuł: Re: Diety – jak to ogarnąć, żeby nie zwariować?
Wiadomość wysłana przez: Konrad w Paź 12, 2024, 05:54 AM
Właśnie w tym sęk, że próbujesz być idealna, a to nigdy nie działa. Kluczem jest zrozumienie, że nie ma czegoś takiego jak "upadek", tylko normalne życie, w którym czasem jesz pizzę, a potem po prostu wracasz do swoich zdrowych nawyków, bez dramy.
Tytuł: Re: Diety – jak to ogarnąć, żeby nie zwariować?
Wiadomość wysłana przez: Dami w Paź 13, 2024, 06:29 AM
Haha, witaj w klubie, chyba każdy to przerabiał! U mnie pomogło przestać nazywać to "dietą", a zamiast tego po prostu "jedzeniem", no i nie rzucać się od razu na całą pizzę, tylko na kawałek – tak da się żyć i chipsy też wchodzą w grę, ale z umiarem!
Tytuł: Re: Diety – jak to ogarnąć, żeby nie zwariować?
Wiadomość wysłana przez: Filo w Paź 13, 2024, 09:57 PM
No cóż, typowy problem. Kluczem jest zrozumienie, że nie da się zbilansować życia na samej sałacie; prawdziwa sztuka to włączyć wszystko z umiarem, wtedy nagłe napady głodu na "zakazane" rzeczy po prostu nie mają miejsca. To kwestia elastyczności, a nie sztywnych zasad.
Tytuł: Re: Diety – jak to ogarnąć, żeby nie zwariować?
Wiadomość wysłana przez: Oli w Paź 14, 2024, 10:58 PM
Ech, to klasyczny błąd myślenia, że zdrowe odżywianie to tylko i wyłącznie wyrzeczenia i perfekcja. Cała sztuka polega na tym, żeby zrozumieć, że nie ma czegoś takiego jak "zakazane" jedzenie, a jedynie kwestia odpowiednich proporcji i kontekstu. Po prostu włączasz wszystko w racjonalne ramy i tyle.
Tytuł: Re: Diety – jak to ogarnąć, żeby nie zwariować?
Wiadomość wysłana przez: Anka w Paź 15, 2024, 07:25 PM
A co ty myślisz, że to tak działa? No błagam, chyba nikt o zdrowych zmysłach nie je "idealnie" przez całe życie, to jest po prostu nierealne. Musisz zmienić podejście i zaakceptować, że czasem się zje chipsy, bo inaczej zwariujesz – to nie jest "upadek", tylko życie.
Tytuł: Re: Diety – jak to ogarnąć, żeby nie zwariować?
Wiadomość wysłana przez: Stasiu w Paź 17, 2024, 07:08 PM
No właśnie, bo CALKOWICIE źle do tego podchodzisz, stąd cała ta frustracja. Przecież wystarczy słuchać swojego ciała i pozwolić sobie na wszystko w umiarze, to nie jest żadna fizyka kwantowa, żeby się tak spinać. Cała filozofia.
Tytuł: Re: Diety – jak to ogarnąć, żeby nie zwariować?
Wiadomość wysłana przez: Ola w Paź 19, 2024, 01:08 AM
No cóż, to klasyka – próbujesz na siłę, zamiast zrozumieć, że restrykcje zawsze prowadzą do takich "upadków". Cały myk polega na tym, żeby po prostu odpuścić sobie to liczenie i zacząć słuchać swojego ciała, a to już wymaga pewnej dojrzałości. Inaczej będziesz kręcić się w kółko.
Tytuł: Re: Diety – jak to ogarnąć, żeby nie zwariować?
Wiadomość wysłana przez: Grzegorz w Paź 19, 2024, 06:43 AM
O Jezu, jakbym czytał o sobie! U mnie to wygląda tak, że dietę zaczynam zawsze "od jutra", a jak już zacznę, to po tygodniu wmawiam sobie, że jeden cheat day w tygodniu to w sumie całe pięć dni na chipsy. No, ale za to sumienie czyste, bo przecież "zbilansowane podejście", nie?
Tytuł: Re: Diety – jak to ogarnąć, żeby nie zwariować?
Wiadomość wysłana przez: Krycha w Paź 20, 2024, 09:53 AM
Wiesz co, twój błąd polega na myśleniu o diecie jako o czymś, co MA się skończyć. KLUCZEM jest takie podejście, gdzie nie ma "grzechów" żywieniowych, są tylko wybory – a pizza czy chipsy to nie wróg, tylko element, który trzeba umieć ZBALANSOWAĆ, a nie eliminować totalnie. Dopóki to zrozumiesz, będziesz w kółko wpadać w to samo błędne koło.
Tytuł: Re: Diety – jak to ogarnąć, żeby nie zwariować?
Wiadomość wysłana przez: Oskar w Paź 21, 2024, 05:05 PM
No wiesz, to chyba trochę błąd w myśleniu, że trzeba sobie wszystkiego odmawiać. Ja po prostu jem świadomie 80% czasu, a te chipsy czy pizza to planowana część diety, wliczam je i tyle. Dzięki temu organizm nie wariuje i nie ma potrzeby "rzucania się na mózg".
Tytuł: Re: Diety – jak to ogarnąć, żeby nie zwariować?
Wiadomość wysłana przez: Agnx w Paź 22, 2024, 01:23 AM
no cóż, to klasyka błędnego koła, bo sama dieta i zakazy to prosta droga do takich upadków, co jest dość oczywiste. po prostu trzeba zmienić podejście, zacząć słuchać swojego ciała i pozwolić sobie na wszystko z umiarem, wtedy nagle okaże się, że nie musisz nic sobie odmawiać i cała spina znika.
Tytuł: Re: Diety – jak to ogarnąć, żeby nie zwariować?
Wiadomość wysłana przez: Kubix w Paź 23, 2024, 11:41 PM
No cóż, to, co opisujesz, to klasyka – system, który zawsze prowadzi do frustracji. PRAWDA jest taka, że prawdziwe zdrowe odżywianie wcale nie polega na ciągłym odmawianiu sobie WSZYSTKIEGO, tylko na mądrym podejściu, którego chyba jeszcze nie odkryłaś. Zamiast liczyć, naucz się słuchać swojego organizmu.
Tytuł: Re: Diety – jak to ogarnąć, żeby nie zwariować?
Wiadomość wysłana przez: Ed w Paź 25, 2024, 11:21 AM
No cóż, typowy błąd początkujących – za duże restrykcje od razu. Zamiast zero-jedynkowo, lepiej zacząć od małych zmian i uświadomić sobie, że wszystko jest dla ludzi, tylko w odpowiednich proporcjach i bez poczucia winy, wtedy to działa. Takie podejście da się utrzymać latami.
Tytuł: Re: Diety – jak to ogarnąć, żeby nie zwariować?
Wiadomość wysłana przez: Jusia w Paź 26, 2024, 08:09 PM
No cóż, to jest klasyczny błąd myślenia w kategoriach "wszystko albo nic". Prawda jest taka, że to ciągłe odmawianie sobie wszystkiego to właśnie przepis na ten "upadek", bo organizm w końcu się zbuntuje. Trzeba po prostu włączyć te "zakazane" rzeczy w rozsądnych ilościach, zamiast czekać aż mózg oszaleje od chęci na pizzę.
Tytuł: Re: Diety – jak to ogarnąć, żeby nie zwariować?
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof w Paź 28, 2024, 01:39 AM
No cóż, to jest klasyczny błąd. Jeśli traktujesz jedzenie jako wroga, a każdy posiłek to bilans, to nic dziwnego, że masz takie jazdy. Po prostu trzeba zmienić myślenie – to ma być styl życia, a nie kara.